Witaj, świecie!

Po prostu. Nie chcę być pesymistyczna. Po prostu myślę. I nie widzę dla siebie przyszłości. Nie chcę być jak tysiące innych istnień. I pomimo to, a może właśnie dlatego rozumiem samobójców. Jest to wyjście – jedno z tysiąca rozwiązań. I czasem mam rzeczywiście ochotę zejść z tego świata. Nie zrozum mnie źle. Mam kilkanaście lat i normalne życie. Tylko czasami… przychodzi myśl… Ten świat jest zbudowany źle. Nie na takich podstawach, wartościach. Nie taki jak trzeba. Po prostu.

Dodaj komentarz